Wiersze

Taka dygresja. Piszę też trochę poezję, ale to nic specjalnego:

„Piratem być”:

Jak cudnie piratem być,

Pić rum, żeglować i kraść.

Z kamratami i szczurami na łodzi żyć,

Z szkorbutem i gangreną walkę nierówną prowadzić,

Spać wśród kul, prochu i niemytych nóg.

 

Kocham piratem być,

Kapelusz trój-ogoniasty na głowie nosić,

Lub turban z drogą spinką,

Otulać się w kolorowe tkaniny,

Kord mieć za pasem,

Pierścieni ciężkich ze sto

I złotych zębów ładny kilogram.

 

Wspaniałe jest życie pirata,

Ślęczenie nad mapami i busolą,

Użeranie się z bosmanem,

Tłumienie buntów

I rozmyślanie nad ważnymi sprawami (kto wypił rum?)

 

Kocham piracki byt na morzu,

Wśród turkusu i szmaragdu

Pod niebem

Raz pełnym białych obłoków,

Raz usianym tysiącami diamentów.

Kocham stawać na dziobie statku,

Pod srebrnym księżycem

Z flaszką w ręku

I wrzasnąć w noc:

„Jestem wolna,

Śmierć nie weźmie mnie!”

Tylko czemu,

Kostucha do kompani z diabłem morskim

Rum mi wypija?!

 

„Skarb”

Na statek kupiecki napadliśmy,

łup spory zagarnęliśmy:

złoto, klejnoty, lord na zakładnika- dobrze.

żywność, leki, amunicja- lepiej.

butelki rumu- jesteśmy w niebie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.